Lidzbarska 1. Płaskorzeźby

Z Lidzbarkiem Warmińskim jest jak z Malborkiem. Wszystkich interesuje zamek. Nie lubię takiego podejścia. Zawsze wkraczam głębiej, penetruję miasto anatomicznie i odkrywam to, co najbardziej lubię. Tak już mam. Zatem w tamtym roku zwiedzaliście Lidzbark klasyczny, w tym będzie industrialny, fabryczny, ludzki, powiecie że brzydki, cóż, taka jest jego prawdziwa uroda.
Szkoły najczęściej omijam z daleka, ale o tych drzwiach myślałem długo. Wymyśliłem to, że zaszedłem i je sfotografowałem. Ciemna cegła wygląda w tym przypadku pięknie, a naroża zdobią betonowe płaskorzeźby z motywami zwierzęcymi, ludźmi i myśliwymi. Jest ich 15. To lidzbarska "jedynka", której patronem jest Mikołaj Kopernik. Pomnik astronoma odsłonięto 13 listopada 1966 r. Powyżej też budynek dawnej bursy, dziś SOSW przy ul. Szkolnej.
Zapewne niedługo i VII b powróci.

Prosity i Franknowo, dwa dni rowerem po pięknej Warmii

Dziś jedna z moich ulubionych tras: Bisztynek-Kokoszewo-Prosity-Franknowo-Tłokowo-Jeziorany. Przytrafił się nawet nocleg w pobliskich Bartnikach, jak szaleć to szaleć. Trasa wśród obłych pól, ceglanych kościołów i warmińskich kapliczek wyniosła 27 km.

Prosity

Prosity zostały założone w 1354 roku przez biskupa warmińskiego Hermana z Pragi. Kilkanaście lat później wybudowano kościół, który został razem z wsią zniszczony w czasie wojen polsko-krzyżackich. W 1585 roku na fundamentach poprzedniej świątyni wybudowano nową. Utworzono też szkołę parafialną. Wzmianki podają, że w 1789 roku funkcję nauczyciela w tej szkole pełnił organista Andrzej Parzan. Obecna neogotycka świątynia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny powstała w latach 1840–1842. Kościół otoczono kamiennym murem z dwiema kutymi z żelaza bramami. Na kościele wsi tablica upamiętniająca proboszcza Prothmanna, a od strony południowo-zachodniej znajduje się stary cmentarz z zabytkowymi nagrobkami pochodzącymi z XIX i początku XX wieku. Ks. Albert Prothmann pełnił urząd wikariusza w Świątkach, Głotowie, Lutrach i Bieniewie. Od 1919 r. był proboszczem parafii w Prositach. Został zamordowany przez żołnierzy radzieckich 4 lutego 1945. We wsi stoją się też cztery kapliczki warmińskie.
Lubię i już. Stare zlewnie mleka. Dziś sprzedawane, przerabiane na domy, sklepy, wiejskie biblioteki, etc., kiedyś skupiały ludzi oddających mleko. Pamiętam, że to w sklepie GS i w zlewni tętniło życie, to w niej kupowało się świeży twaróg i masło, przekazywało ogłoszenia i dokonywało drobnego handlu. Lubiłem, jak z impetem na plac wjeżdżała mleczarka, za nią szczekały psy, a później kany głośno stukały o rampę. Wszystko trwało szybko, mleko, wiesz pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. Szkoda, że zlewnie podzieliły los przystanków PKS-u z luksferami. Tu opuszczone zlewnie mleka w Prositach i Franknowie.
Kapliczki we Franknowie z XIX i XX w., dwie z ośmiu w tej wsi. Zobacz: Stoczek Klasztorny, Kiwity, Żegoty.

Franknowo

Wieś lokował 3 grudnia 1346 wójt biskupi Brunon z Lutr. W czasie wojny trzynastoletniej i w trakcie wojny polsko-krzyżackiej, wieś została w dużym stopniu zniszczona. W połowie XVI w. wieś zasiedlono ponownie. Po II wojnie światowej zaczęła napływać do wsi ludność różnych narodowości.
Najważniejszym zabytkiem Franknowa jest kościół z XIV wieku. Uległ on zniszczeniu podczas wojny trzynastoletniej. Został odbudowany w 1565, a w 1581 roku konsekrował go biskup Marcin Kromer. W 1751 r. dzięki fundacji biskupa warmińskiego A.S. Grabowskiego wzniesiono nową świątynię, jednak sto lat później zawaliło się jej sklepienie.

Barokowy kościół pw. św. Stanisława i Katarzyny otacza niewysoki barokowy mur ceglany z bramą paradną i trzema bramkami, a także kwadratową dzwonnicą z przełomu XVIII i XIX w. umiejscowioną od wschodu.
We Franknowie piliśmy mleko prosto od krowy, przecedzone przez pieluchę tetrową oraz jedliśmy wspaniałe bliny. Pozdrawiamy panią Czesię, która bezinteresownie okazała naszej rowerowej ekipie tyle serdeczności.
Na dziś tyle z tej rowerowej podróży. Zauważcie, że jeszcze nie dojechaliśmy do Jezioran, zatem zapraszam następnym razem.

Zwiedzamy Biskupiec Reszelski

Za Rzeckiem wlokłem się za autobusem pekaesu, który powoli pokonywał krętą i wyboistą trasę. Niby zwalniał, niby stawał, jednak cały czas jechał niespiesznie przed siebie. Liście zgromadzone na poboczu fruwały dookoła, ludzie na rowerach przystawali, słońce grzało w boczną szybę. Zawsze dziwiła mnie powolność tych autobusów, przecież życie przyspieszyło, a pekaesy nadal trwają w tym metaforycznym bezruchu. 
Pamiętam, jak kilkanaście lat temu oczekiwałem na dworcu w Biskupcu na autobus. Wcześniej miałem uczestniczyć w przekazaniu kuzynowi paczki, która jednak nie trafiła do niego, gdyż w tym dniu nie było go w jednostce. Wartownik nie był przychylny i rzekł, że to nie przechowalnia. Zatem z paczką czekałem na dworcu na powrót do Olsztyna. Autobusy dumnie podjeżdżały na plac i z większą jeszcze dumą odjeżdżały z niego. Każdy miał za szybą magiczną tablicę "brak miejsc", która upoważniała do takiej właśnie wyższości.  Była ona widoczna nie tylko na twarzach kierowcy, ale też stłoczonych wewnątrz pasażerów. Patrzyłem przed siebie i zastanawiałem się jak to będzie, gdy na plac wtoczył się kolejny stary jelcz PR110D, a może teraz się uda. Sześć godzin czekania. Kilkanaście podjazdów i odjazdów. Ludzie podchodzili na dworzec grupkami, po trzy, cztery osoby, z różnych kierunków i odchodzili w nieznane. Taka banalna sytuacja. 
Wróciłem pociągiem z godziny 18, opóźnionym zresztą o ok. 60 minut. 
A dziś ponownie stoję na dworcu w Biskupcu. To Biskupiec zwany Reszelskim. Są dwie minuty po dwunastej. Jak co dzień biją dzwony. Bardzo lubię ten stan. Później już tylko cisza i wspomnienia.
1 września 1898 roku oddano do użytku biskupiecki dworzec kolejowy. Miało to związek z uruchomieniem linii kolejowej Koroniewo – Ruciane. W 1908 roku uruchomiono linBiskupiec Szczytno. Ostatią trasę nr 223 Czerwonka-Biskupiec-Ełk zamknięto w 2009, a stacja w Biskupcu zakończyła swoją działalność w 2010 roku.
Kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Biskupcu. Świątynia istniała już w czasie lokacji Biskupca przez biskupa warmińskiego Henryka III Sorboma w 1395 roku. Uległa zniszczeniu w 1414 roku w czasie wojny polsko-krzyżackiej, w czasie pożarów w 1651, w 1700, w 1766 roku. W 1903 roku kościół został gruntownie przebudowany. Budynek jest niejednolity stylowo. Nawa główna ze sklepieniem żaglowym oraz wieża posiadają cechy późnogotyckie, barokowe prezbiterium prosto zamknięte, zostało nakryte sklepieniem kolebkowym, a nawy boczne w stylu neoromańskim sklepieniami krzyżowymi. Wystrój i wyposażenie wnętrza zostały wykonane po 1945 roku. Najstarszym elementem wyposażenia jest miedziana Misa Chrzcielna ze sceną Zwiastowania i napisem w języku staro-cerkiewno-słowiańskim. Wyżej też kamienica przy ul. Floriańskiej z figurą św. Nepomucena w narożniku starej księgarni. Kamienica została budowana w 1929 r. przez przedsiębiorcę Leo Millkau. Znajdowały się w niej mieszkania na wynajem oraz farbiarnia.
Niżej zabytkowe koszary w Biskupcu. Obecnie budynki zostały zrewitalizowane i przeznaczone na mieszkania. Ich historia sięga lat 1898-1899. W momencie wybuchu I wojny światowej stacjonował tu II Batalion 2-ego (warmińskiego) regimentu piechoty nr 151. W 1934 roku teren koszar został zakupiony przez Skarb Rzeszy, gdyż podjęto decyzję o powiększeniu jednostki wojskowej poprzez ich rozbudowę. Żołnierze Wehrmachtu stacjonujący w Bischofsburgu wzięli udział w kampanii wrześniowej. Od 1963 roku w biskupieckich koszarach stacjonowały wojaka chemiczne. 1 Stycznia 1997 r. istniejący tu 3 Warmiński batalion przeciwchemiczny rozformowano, a koszary oraz obiekty wojskowe zostały sprzedane.
Browar w Biskupcu został założony w 1885 r. przez Adolfa Dauma. Jego brat rozbudował w kolejnych latach zakład i otworzył sieć regionalnych przedstawicielstw w Szczytnie, Olsztynie, Jezioranach i na terenie powiatu mrągowskiego. Browar produkował w tym okresie piwa dolnej i górnej fermentacji, początkowo głównie ciemne (10 tys. hl. rocznie). W 1945 r. browar wypuścił na rynek podstawki pod kufle oraz etykiety na butelki. W 1951 roku browar w Biskupcu, razem z browarami w Kętrzynie, Olsztynie, Szczytnie i Braniewie, został włączony w struktury Olsztyńskich Zakładów Piwowarskich. W latach 90. warzono piwa jasne pełne Kormoran, Biskupieckie, Warmiak i Specjal. Produkowano także słód. W wodę browar zaopatrywał się z własnych studni głębinowych. Po prywatyzacji w 1995 r., trzy zakłady należące do Browarów Warmińsko-Mazurskich (Olsztyn, Szczytno i Biskupiec) zaczęły występować pod wspólną nazwą Jurand. 31 maja 1998 r. browar zamknięto.